Kursy kruszców w zapaści: co stało się ze złotem i srebrem?

Gwałtowny spadek, niespodziewane zyski krótkoterminowych sprzedających i nerwowe pytania inwestorów – tak w ostatnich dniach wygląda rynek złota i srebra. Notowania obu metali przeżywają gwałtowną korektę, zaskakując wielu analityków, którzy wcześniej prognozowali dalsze wzrosty.

Przez ostatnie miesiące złoto i srebro były bezpiecznymi przystaniami dla kapitału uciekającego przed inflacją i niepewnością geopolityczną. Jednak ta tendencja w ostatnim tygodniu uległa wyraźnemu załamaniu. Kurs uncji złota w dolarach spadł poniżej kluczowego psychologicznego poziomu, a srebro odnotowało jeszcze głębsze przeceny, liczone w kilku procentach dziennie.

Jakie są bezpośrednie przyczyny spadków?

Analitycy rynkowi wskazują na splot kilku czynników, które wywołały obecną przecenę:

  1. Wzrost siły dolara amerykańskiego (USD). Amerykańska waluta umacnia się na rynkach globalnych, co bezpośrednio obniża atrakcyjność kruszców, wycenianych właśnie w USD. Dla inwestorów posługujących się innymi walutami, złoto staje się tym droższe, im mocniejszy jest dolar.
  2. Oczekiwania dotyczące polityki Rezerwy Federalnej (Fed). Komunikaty z ostatnich posiedzeń sugerują, że bank centralny USA może dłużej utrzymywać wyższe stopy procentowe, aby ostatecznie poskromić inflację. Wyższe stopy zwiększają koszt utrzymania nieoprocentowanej pozycji w złocie i czynią bardziej atrakcyjnymi obligacje skarbowe.
  3. Techniczna korekta po silnych wzrostach. Rynek po długiej, dynamicznej hossie jest wyczerpany. Wielu inwestorów decyduje się na realizację zysków, co uruchamia lawinę zleceń sprzedaży. Szczególnie w przypadku srebra, które jest bardziej zmienne od złota, efekt ten jest wzmocniony.
  4. Chwilowe osłabienie napięć geopolitycznych. Choć to czynnik bardzo nietrwały, krótkoterminowe uspokojenie na frontach politycznych może powodować chwilowy odpływ kapitału z „bezpiecznych przystani”.

Reakcje rynku i prognozy

Bessa na rynku kruszców wywołała falę komentarzy. Niektórzy analitycy postrzegają ten ruch jako zdrową i oczekiwaną korektę w dłuższym trendzie wzrostowym. Inni ostrzegają, że jeśli wzmocnienie dolara i presja ze strony wyższych stóp procentowych się utrzymają, spadki mogą się pogłębić.

To klasyczne studzenie gorącego rynku. Pamiętajmy, że w długim terminie fundamenty dla złota wciąż są silne: ryzyko recesji, realne stopy procentowe i popyt banków centralnych – komentuje Marian Kawalczuk, analityk z Domu Maklerskiego „Capital”.

Na parkiecie wyraźnie widać wzmożoną aktywność.

Wzrosły obroty na kontraktach terminowych, a wśród drobnych inwestorów panuje niepewność. Ci, którzy kupowali na tzw. „spekulacyjnych szczytach”, teraz odnotowują straty.

Co dalej z cenami złota i srebra?

Krótkoterminowe prognozy są bardzo niepewne. Kluczowe będą najbliższe dane makroekonomiczne z USA (PCE, dane z rynku pracy) oraz komunikaty Fed. Jeśli dolar zacznie słabnąć, a oczekiwania dotyczące obniżek stóp powrócą, kruszce mogą szybko odrobić część strat.

Dla polskich inwestorów dodatkowym czynnikiem jest kurs złotego do dolara. Osłabienie naszej waluty może częściowo zniwelować skutki spadku cen złota w USD, wyrażone w rodzimej walucie.

Eksperci radzą ostrożność i unikanie panicznych decyzji. Rynek kruszców charakteryzuje się dużą zmiennością, a obecna przecena może być okazją do zakupu dla inwestorów z długoterminowym horyzontem, jak i pułapką dla tych liczących na szybki zysk.

Implikacje dla inwestorów i scenariusze na najbliższe kwartały

Scenariusz bazowy (50% prawdopodobieństwo): Konsolidacja w szerokim zakresie

Złoto utrzymuje się w zakresie 2200-2400 USD, a srebro 26-30 USD, przez 2-3 kwartały. Rynek czeka na rozstrzygnięcie co do trajektorii inflacji i polityki Fed. W tym czasie fizyczni kupujący (banki centralne) będą łagodzić spadki, a spekulanci nie będą mieli paliwa na nowe rekordy.

Scenariusz negatywny (30%): Dalsza korekta na silnym dolarze

Jeśli dane z USA będą konsekwentnie mocne, a Fed zacznie mówić o kolejnych podwyżkach (hawkish pivot), złoto może przetestować 2000-2100 USD. To scenariusz czarnego łabędzia dla wielomiesięcznych trendów.

Scenariusz pozytywny (20%): Szybki powrót do trendu wzrostowego

Wymagałby jednoznacznego osłabienia danych makro z USA (zwłaszcza rynku pracy) i wyraźnej zmiany retoryki Fed w kierunku cięć. W takim przypadku złoto mogłoby szybko odrobić straty i ponownie atakować obszary rekordowe, a srebro, jako metal bardziej „dźwigniowy”, mogłoby odnotować jeszcze silniejsze odbicie.

Obecne załamanie to przede wszystkim próba sił między płynnością spekulacyjną napędzaną tanim pieniądzem a twardymi, długoterminowymi fundamentami. Pokazuje, że rynek kruszców wszedł w fazę większej dojrzałości i zmienności, gdzie czynniki makro będą miały przewagę nad narracjami geopolitycznymi.

Dla inwestora indywidualnego oznacza to konieczność przesunięcia horyzontu inwestycyjnego z miesięcy na lata i traktowania pozycji w kruszcach nie jako trade’u, a strategicznej polisy ubezpieczeniowej.