Polska policja nie może się wykopać z fejkowych niusów po gwałcie w Piasecznie. Co kilka godzin nowe komunikaty

Po głośnej sprawie gwałtu na policjantce w warszawskim Oddziale Prewencji Policji (OPP), komenda główna wydała oświadczenie. Apeluje w nim o rozwagę i niepublikowanie niesprawdzonych informacji, które pojawiają się w internecie. To reakcja na zalew fałszywych doniesień i wykorzystywanie wizerunków niewinnych funkcjonariuszy.
Przypomnienie: co wydarzyło się w OPP?
Zdarzenie, które wstrząsnęło środowiskiem policyjnym, miało miejsce 3 stycznia na terenie Oddziału Prewencji Policji w Warszawie, którego siedziba znajduje się w Piasecznie.
Zgwałcona została młoda funkcjonariuszka, a podejrzanym o to przestępstwo jest jej przełożony – dowódca jednej z kompanii, który w momencie zdarzenia miał być pod wpływem alkoholu.
Mężczyzna został zatrzymany, usłyszał zarzuty i trafił do aresztu. Wobec sprawcy wszczęto już postępowanie dyscyplinarne w sprawie wydalenia ze służby. Śledztwo, początkowo prowadzone przez Prokuraturę Rejonową w Piasecznie, ze względu na swoją wagę i niecodzienny charakter, zostało przejęte przez Prokuraturę Okręgową.
Wysyp dezinformacji w sieci
W ostatnich dniach, przy wysokim zainteresowaniu społecznym tą bulwersującą sprawą, w internecie zaczęły pojawiać się liczne nieprawdziwe informacje.
W szczególności rozprzestrzeniały się rzekome zdjęcia pokrzywdzonej i sprawcy. W rzeczywistości były to wizerunki zupełnie innych, niewinnych policjantów, którzy nie mają żadnego związku z tą sprawą.

W związku z tym Komenda Główna Policji wydała stanowcze oświadczenie.
Podkreślono w nim, że takie działania naruszają dobra osobiste funkcjonariuszy i wprowadzają opinię publiczną w błąd. „Nie ma zgody na dezinformację, manipulację oraz bezprawne wykorzystywanie wizerunku policjantów” – napisano w komunikacie.
Jednocześnie Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie też wydała swój komunikat. Policjanci tej komendy nie chcą by sprawa gwałtu łączona była z ich jednostka.
Pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje łączące zatrzymanego policjanta z Komendą Powiatową Policji w Piasecznie są nieprawdziwe. Zatrzymany funkcjonariusz nie pełni i nigdy nie pełnił służby w naszej jednostce, a sprawa nie ma z nią żadnego związku. Nie ma zgody na hejt, pomówienia i dezinformację dotyczącą naszej jednostki – czytamy w komunikacie komendy z Piaseczna.
Komenda stołeczna Komenda Główna w czwartek i w piątek co kilka godzin publikują w swoich kanałach kolejne komunikaty, by odwrócić natłok fałszywych niusów.
Działania policji i apel o rozwagę
Policja poinformowała, że sprawą publikacji fałszywych treści zajmują się już specjaliści ds. cyberprzestępczości oraz śledczy. Ich celem jest ustalenie osób odpowiedzialnych za rozpowszechnianie tych materiałów i pociągnięcie ich do odpowiedzialności karnej.
W swoim apelu do internautów KGP nawołuje: „Sprawdzaj źródło informacji przed jej udostępnieniem. Nie rozpowszechniaj niesprawdzonych treści”. To próba powstrzymania lawiny fake newsów, które dodatkowo ranią poszkodowanych i zakłócają obraz prowadzonego śledztwa.
Wyjaśnienia dotyczące przebiegu zdarzenia
W piątek policja opublikowała kolejne wyjaśnienia, mające na celu sprostowanie krążących spekulacji. Zgodnie z oficjalnym komunikatem:
- Czynności na miejscu zdarzenia podjęto natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia przez dyżurnego OPP o godz. 5:30.
- Przed tym zgłoszeniem przełożeni nie wiedzieli o przestępstwie, ani o piciu alkoholu na terenie jednostki.
- Sprawca, po zdarzeniu około godz. 3:30, udał się do domu, a na teren OPP został przewieziony dopiero po godz. 7:00. Został formalnie zatrzymany o 14:45.
- Zarówno pokrzywdzonej, jak i rodzinie sprawcy udzielono pomocy psychologicznej.
- Wszczęto już postępowanie w sprawie wydalenia oskarżonego funkcjonariusza z Policji.
Sprawa gwałtu w OPP pozostaje w toku, a śledczy dążą do jej pełnego wyjaśnienia. Tymczasem policja koncentruje się również na walce z drugim frontem – frontem dezinformacji, który utrudnia rzetelny przekaz i dodatkowo wikła w sprawę osoby postronne.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@bumber.pl