Więzienie za pedał do dechy? Sejm pracuje nad rewolucyjnymi zmianami dla piratów drogowych

Mandat, punkty karne, a nawet sądowy zakaz prowadzenia pojazdów – te dotychczasowe konsekwencje brawurowej jazdy mogą wkrótce okazać się nieaktualne. Zamiast nich – nawet pięć lat pozbawienia wolności. Nad przepisami, które diametralnie zmienią krajobraz polskich dróg, pracuje już Sejm. Nowe restrykcje mogą zaskoczyć nie tylko kierowców-rekordzistów, ale także tych, którzy lekceważący podchodzą do „małych” przekroczeń w terenie zabudowanym.
„UWAGA, NIEDŁUGO KAŻDY MOŻE SKOŃCZYĆ W WIĘZIENIU!” – takimi słowami w czwartek zaalarmowała w mediach społecznościowych Anna Kubala, radca prawny, która na co dzień śledzi parlamentarne prace nad zmianami w prawie drogowym. Powód? Projekt nowelizacji Kodeksu karnego, który za ekstremalne przekroczenie prędkości wymierza karę nie w punktach karnych, lecz w latach odbieranej wolności.
Nie mandat, a wyrok
Projekt ustawy, który musi jeszcze przejść przez Senat i uzyskać podpis Prezydenta, zakłada, że duże przekroczenie prędkości nie skończy się – jak dotychczas – nałożeniem mandatu i punktami karnymi. Zamiast tego, sprawca będzie odpowiadał przed sądem, któremu projektodawcy proponują uderzająco szeroki wachlarz kar: od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności [informacja pochodzi z zapytania użytkownika].
Jest to nowa ustawa, która zakłada, że duże przekroczenie prędkości nie skończy się jak dotychczas mandatem i punktami, tylko karą pozbawienia wolności” – potwierdza w Anna Kubala.
Ustawodawcy precyzyjnie wskazali cztery sytuacje, w których kierowca z pewnością będzie musiał liczyć się z najsurowszą odpowiedzialnością. Są to:
- Jazda po autostradzie z prędkością powyżej 210 km/h;
- Jazda po drodze ekspresowej z prędkością powyżej 180 km/h;
- Jazda z prędkością 180 km/h na drodze, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 90 km/h;
- Jazda z prędkością 80 km/h w strefie ograniczenia prędkości do 40 km/h
To ostatnie wywołuje szczególne emocje.
W praktyce oznacza bowiem, że potencjalny wyrok grozi nie tylko miłośnikom szybkich aut na autostradach, ale także kierowcom w mieście, którzy np. na osiedlowej ulicy, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 40 km/h, zdecydują się jechać 80 km/h.
Konfiskata samochodu – nawet dla trzeźwego
Projektodawcy poszli jednak o krok dalej. Nowelizacja ma wprowadzić jeszcze jeden, bezprecedensowy środek karny.
Kolejno, nawet trzeźwi kierowcy będą mogli stracić samochód, gdy prowadzą mimo prawomocnego zakazu prowadzenia pojazdów – wylicza prawnik Kubala.
W myśl tej zasady, samochód – wart nieraz dziesiątki tysięcy złotych – mógłby zostać przepaść na rzecz Skarbu Państwa, jeśli jego właściciel zostałby przyłapany na prowadzeniu pomimo sądowego zakazu.
Ma to stanowić ostateczny argument dla tych, którzy uznają, że odebrane prawo jazdy nie stanowi dla nich realnej przeszkody, by wsiąść za kierownicę.
Cel: prewencja i ochrona życia
Intencją ustawodawcy jest najprawdopodobniej radykalne ograniczenie liczby wypadków śmiertelnych i ciężkich, do których dochodzi z powodu nadmiernej prędkości. Statystyki policyjne od lat niezmiennie wskazują, że to właśnie brawura i niedostosowanie prędkości do warunków ruchu są jednymi z głównych przyczyn tragedii na drogach.
Wprowadzenie realnej groźby utraty wolności ma działać prewencyjnie i ostatecznie odstraszyć potencjalnych piratów drogowych. Krytycy projektu mogą jednak podnosić argument o potencjalnym przeciążeniu wymiaru sprawiedliwości i systemu penitencjarnego.
Obecnie projekt ustawy znajduje się na wczesnym etapie legislacyjnym. Jego ostateczny kształt, a także to, czy w ogóle trafi na stałe do polskiego porządku prawnego, zależeć będzie od wyników dalszych prac parlamentarnych. Jedno jest pewne – dyskusja na ten temat dopiero się zaczyna, a jej echa z pewnością usłyszy każdy, kto kiedykolwiek siada za kierownicą.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@bumber.pl