Politycy chcą podatku od pustostanów, urzędnicy studzą emocje. „Obecne prawo na to nie pozwala”

Gdańsk stał się areną politycznego sporu o mieszkania. Partia Razem wraz z popierającymi ją radnymi PiS apelują o wprowadzenie podatku od tzw. pustostanów deweloperskich. Urzędnicy miejscy odpowiadają, że obecne przepisy blokują takie rozwiązanie. Inicjatorzy nie ustępują i ruszają ze zbiórką podpisów pod obywatelską inicjatywą uchwałodawczą.
Działacze Partii Razem zainaugurowali w środę w Gdańsku zbiórkę podpisów pod projektem, który ma na celu opodatkowanie pustostanów inwestycyjnych stawką około 35 zł za metr kwadratowy.
Postulują również wprowadzenie obowiązku rejestracji lokali przeznaczonych na najem krótkoterminowy. Jak podkreślali podczas konferencji prasowej, ich celem jest ograniczenie spekulacji na rynku nieruchomości i poprawa dostępności mieszkań dla mieszkańców.
Staramy się na poziomie samorządowym zrobić to, na co nie zdecydował się rząd centralny przywrócić sprawiedliwość podatkową. Dziś mamy absurdalną sytuację, w której deweloperzy i spekulanci na rynku mieszkaniowym są traktowani tak, jakby byli zwykłymi mieszkańcami zaspokajającymi własne potrzeby mieszkaniowe. Z tym trzeba skończyć – argumentował poseł Adrian Zandberg.
Poparcie opozycji i argumenty radnych
Pomysł zyskuje poparcie wśród części radnych. Michał Dziergas, radny dzielnicy Śródmieście, wyjaśnił, że proponowana stawka 35 zł/mkw. to maksymalna kwota dopuszczona przez prawo. Zwrócił też uwagę na problem niekontrolowanego najmu krótkoterminowego.
Brak rzetelnych danych o tym, gdzie znajdują się mieszkania wynajmowane turystom, wpływa nie tylko na wysokość pobieranych podatków (…), ale też utrudnia planowanie rewitalizacji i ochronę lokalnych społeczności – powiedział Dziergas.
Inicjatywę popierają również radni Prawa i Sprawiedliwości, którzy złożyli w tej sprawie interpelację. Radny Przemysław Majewski ocenia, że podatek mógłby przynieść miastu dodatkowe wpływy i pozytywnie wpłynąć na rynek.
Mamy w Gdańsku bardzo wysokie ceny za metr kwadratowy i kilka tysięcy osób oczekujących na lokale komunalne. Podatek od pustostanów mógłby zwiększyć podaż mieszkań i w konsekwencji obniżyć ceny, co poprawiłoby dostępność lokali dla mieszkańców – argumentował Majewski.
Stanowisko urzędu: Prawo stoi na przeszkodzie
Entuzjazm polityków studzi stanowisko Urzędu Miejskiego w Gdańsku. Jędrzej Sieliwończyk, przedstawiciel magistratu, wskazał, że bez zmian w przepisach krajowymi samorząd nie ma możliwości wprowadzenia wyższych stawek podatku dla pustostanów deweloperskich.
Rozumiemy intencję radnych – chodzi o zwiększenie dostępności mieszkań i ograniczenie spekulacji na rynku nieruchomości. Jednak obowiązujące prawo nie pozwala na dowolne ustalanie stawek podatku dla takich lokali – przekazał Sieliwończyk w rozmowie z PAP.
Urzędnik wyjaśnił, że zgodnie z ustawą o podatkach i opłatach lokalnych, budynki mieszkalne – nawet należące do dewelopera – mogą być opodatkowane wyższą stawką tylko w przypadku faktycznego prowadzenia w nich działalności gospodarczej. Sam fakt, że mieszkanie czeka na sprzedaż, nie kwalifikuje go jako lokalu użytkowego.
Pojęcia takie jak pustostan czy pustostan deweloperski nie są zdefiniowane w przepisach prawa. Każda próba ich opodatkowania wyższą stawką wiązałaby się z ryzykiem, w tym koniecznością zwrotu pobranego podatku wraz z odsetkami, jeśli sąd uznałby takie działanie za niezgodne z prawem – podkreślił Sieliwończyk.
Dodał, że miasto monitoruje orzecznictwo sądów i analizuje możliwości prawne, ale do działania potrzebuje jednoznacznych przepisów lub stabilnego wyroku sądowego.
Co dalej?
Sprawa podatku od pustostanów w Gdańsku uwidacznia szerszy problem – rozdźwięk między społeczno-polityczną wolą rozwiązania kryzysu mieszkaniowego a ograniczeniami prawnymi, na które samorządy mają niewielki wpływ. Partia Razem liczy na siłę obywatelskiej inicjatywy, podczas gdy urząd miejski czeka na sygnał z Warszawy lub od sądów. Debata na ten temat z pewnością będzie się rozgrzewać podczas najbliższych posiedzeń rady miasta.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@bumber.pl