Powrót „Człowieka z Manufaktury”. Opera o łódzkim imperium Poznańskiego znów na scenie

Po czterech latach na scenę Teatru Wielkiego w Łodzi powraca głośna opera „Człowiek z Manufaktury”. Spektakl, który opowiada industrialną historię miasta przez pryzmat postaci Izraela Poznańskiego, będzie można zobaczyć 17 i 19 października. To okazja, by przypomnieć sobie to docenione przez krytyków dzieło, które łączy realizm z metafizyką.

Sinusoida historii Łodzi

Akcja opery, do której muzykę skomponował Rafał Janiak, a libretto napisała Małgorzata Sikorska-Miszczuk, rozgrywa się na dwóch płaszczyznach czasowych.

Pierwszy akt przenosi widzów w czasy wielokulturowej Łodzi końca XIX wieku, ukazując epizody z życia żydowskiego „króla bawełny” Izraela Poznańskiego i ciężkie warunki pracy w jego imperium. Drugi akt dotyczy przełomu XX i XXI wieku i opowiada o upadku PRL-u, likwidacji Zakładów Przemysłu Bawełnianego „Poltex” – które powstały na gruzach fabryki Poznańskiego – oraz o narodzinach nowego symbolu miasta: centrum handlowo-rozrywkowego Manufaktura.

Opera opowiada o Łodzi – „fascynującej na skalę europejską metropolii, która przeżywała w ciągu ostatnich 200 lat sinusoidę w związku z wiatrem historii” – mówił przed prapremierą pomysłodawca konkursu, Krzysztof Korwin-Piotrowski. – Jest to opera o „ludziach z manufaktury”, o bezimiennym tłumie robotników i włókniarek, dzięki którym została zbudowana łódzka metropolia – podkreślił.

Pałac Poznańskich, wnętrze

Konkurs pod egidą Pendereckiego

„Człowiek z Manufaktury” to dzieło, które narodziło się w wyniku międzynarodowego konkursu ogłoszonego w 2016 roku przez Teatr Wielki w Łodzi i łódzką Manufakturę.

Zwycięzcę – Rafała Janiaka – wyłoniło jury pod przewodnictwem samego Krzysztofa Pendereckiego. Światowa prapremiera odbyła się w 2019 roku, a później opera była grana także w plenerze, na Rynku Manufaktury.

Reżyserii pierwszego i nadchodzącego wystawienia podjął się Waldemar Zawodziński. W zapowiadanych na październik spektaklach partię Poznańskiego/Dyrektora, którą pierwotnie śpiewał Stanisław Kierner, wykreuje tym razem Tomasz Rudnicki. Za pulpitem dyrygenckim znów stanie kompozytor, Rafał Janiak.

Librecistka, Małgorzata Sikorska-Miszczuk, wplotła w scenariusz kluczowe dla Łodzi wydarzenia, takie jak strajk robotników w 1892 roku czy masowe upadki fabryk włókienniczych w latach 90. XX wieku. Na scenie postaci historyczne spotykają się z fikcyjnymi, a realizm splata się z metafizyczną wizją, tworząc wielowymiarową opowieść o przemijaniu, przemocy historii i sile ludzkiego ducha.

Łódź, manufaktura Izraela Poznańskiego dziś, październik 2025