Piekło w Śliwinkach. 62-letni pijany mąż strzelał do żony, a potem podpalił dom

Koszmar, który rozegrał się za ścianami zwykłego domu w Śliwinkach (powiat ostrowski), mrozi krew w żyłach. Wszystko przez pijanego 62-letniego mężczyznę, który podczas małżeńskiej awantury sięgnął po broń i w bestialski sposób zaatakował własną żonę!

Kłótnia domowa przerodziła się w strzelaninę

Co się stało za zamkniętymi drzwiami domu w Śliwnikach w Wielkopolsce?

Dość powiedzieć, że zwykła rodzinna kłótnia w jednej chwili zamieniła się w krwawą łaźnię. 62-latek, nie panując nad agresją i pod wpływem alkoholu, chwycił za broń i postrzelił swoją małżonkę. Ale to nie koniec jego szaleństwa.

Chcąc zatuszować ślady, albo pod wpływem diabła, który go opętał, podpalił swój dom i garaż.

Ogień błyskawicznie przeniósł się na pobliskie auto, zamieniając posesję w piekielną pułapkę.

Strażacy ratowali dobytek, a on… był nerwowy!

Kiedy strażacy przybyli na miejsce, ich oczom ukazał się widok apokalipsy: płomienie i nerwowo kręcący się po posesji mężczyzna. Był tak nieobliczalny, że bohaterowie z ogniowej straży bali się, iż wyciągnie kolejną broń i zacznie strzelać! Natychmiast wezwano na pomoc policyjne posiłki.

Aresztowanie i szokujące odkrycie

Gdy na miejsce dotarli policjanci, 62-letni podpalacz nagle stał się spokojny jak trumna. Okazało się, że był pijany.

Ale prawdziwy szok czekał na funkcjonariuszy, gdy przeszukali zgliszcza. Na posesji znaleźli prawdziwy arsenał: dwa pistolety czarnoprochowe i trzy wiatrówki. Broń to było jego hobby.

Sprawa jest teraz w rękach prokuratury.

Zabezpieczono ślady, nagrania i zeznania świadków. Strzelec i podpalacz trafił za kratki, a jego żona walczy o życie. Cała społeczność Śliwnik zadaje sobie pytanie: ile demonów kryło się za fasadą tego spokojnego domu?