Uciekali quadem przed policją do Pcimia. Po zderzeniu z radiowozem 16-latek stanie przed sądem

W miejscowości Lubień w powiecie myślenickim doszło w niedzielę wieczorem do niebezpiecznego zdarzenia z udziałem nieletnich. Czterech nastolatków, jadących niezarejestrowanym i nieubezpieczonym quadem bez kasków, uciekało przed policją, podejmując ryzykowne manewry. Po kilkukrotnych zderzeniach z radiowozem pojazd wpadł do przydrożnego rowu.

Do zdarzenia doszło, gdy policjanci małopolskiej drogówki zauważyli czterokołowiec bez tablic rejestracyjnych, którym podróżowały cztery osoby. Żaden z nich nie miał założonego kasku. Mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych kierujący nie zatrzymał się do kontroli i rozpoczął ucieczkę w kierunku Pcimia.

Podczas pościgu kierujący quadem kilkukrotnie podejmował niebezpieczne manewry, próbując wyprzedzić radiowóz zarówno z prawej, jak i z lewej strony, częściowo zjeżdżając na pobocze. W pewnym momencie, gdy policjanci wyprzedzili czterokołowiec i próbowali zablokować mu dalszą jazdę, kierujący uderzył w prawy przedni narożnik radiowozu, po czym kontynuował ucieczkę – poinformowało w poniedziałek biuro prasowe małopolskiej policji.

Po kolejnym zderzeniu z radiowozem quad zjechał do rowu i po przejechaniu kilkudziesięciu metrów zatrzymał się. Funkcjonariusze obezwładnili kierowcę i wylegitymowali pasażerów.

Ustalenia pokazały, że quadem kierował 16-letni chłopak bez jakichkolwiek uprawnień. Jego pasażerami byli trzej nastolatkowie w wieku 15-16 lat. Pojazd należał do rodziców jednego z nich, nie był jednak zarejestrowany ani ubezpieczony. Na miejsce wezwano rodziców, którym przekazano nieletnich.

16-letni kierowca odpowie przed sądem rodzinnym za szereg wykroczeń i przestępstw, w tym za niezatrzymanie się do kontroli, ucieczkę przed policją, kierowanie bez uprawnień, jazdę bez kasku oraz przewożenie nadmiernej liczby osób.