Sztuka zamiast nudnego czekania. Gmina zatrudniła malarkę, by zmieniała przystanki w galerię

Wójt Lidzbarka Warmińskiego Fabian Andrukajtis znalazł nietypowy i niezwykle skuteczny sposób na rewitalizację zaniedbanych wiat przystankowych. Zatrudnił w gminie artystkę-malarkę, której misją jest zamienianie szarych, często zniszczonych przez wandali przystanków, w kolorowe, lokalne galerie sztuki. Inicjatywa okazała się strzałem w dziesiątkę – przynosi gminie wymierne korzyści ekonomiczne, a mieszkańcom dostarcza pięknej, niebanalnej przestrzeni.
Pomysł narodził się po tym, jak wieś Medyny, korzystając z funduszy sołeckich, odnowiła swój przystanek, powierzając pracę mieszkającej w okolicy malarce, Małgorzacie Wagner. Artystka namalowała na nim dziewczynę na tle łanu zboża. Efekt zachwycił lokalną społeczność i zwrócił uwagę wójta.
Jak to zobaczyłem, to już po kilku dniach rozmawiałem z panią Małgorzatą, żeby przyszła do gminy do pracy, właśnie po to, żeby malować przystanki – wspomina wójt Andrukajtis w rozmowie z PAP. – Czekanie na autobus w obdrapanych wiatach do miłych nie należy. Gdybym wymieniał przystanki na nowe, to jedna wiata kosztuje 15-20 tys. zł. A pomalowanie starego przystanku to koszt kilkuset złotych na farby – tłumaczy samorządowiec, podkreślając ekonomiczny aspekt projektu.
Czysty zysk i lokalna tożsamość
W gminie Lidzbark Warmiński znajduje się ponad 50 przystanków. Do końca roku malarka jest zatrudniona przy wsparciu urzędu pracy, a od stycznia jej pensja będzie finansowana z budżetu gminy. Jak podkreśla wójt, to i tak „czysty zysk”.
Pani Małgorzata jest mieszkanką naszej gminy, więc najważniejszym plusem tej sytuacji jest to, że kobieta ma pracę. Ludzie mają niebanalną przestrzeń we wsi. Przystanki są kolorowe, nawiązują do miejscowych legend, pokazują charakterystyczne elementy danej wsi. A turystom pokazujemy, że jesteśmy wyjątkowym miejscem – wylicza Andrukajtis.
Każdy przystanek to unikatowa opowieść. Zanim artystka zabierze się do pracy, konsultuje projekt z mieszkańcami. W Miłogórzu, gdzie na prawie każdym dachu znajduje się bocianie gniazdo, na wiacie pojawiły się bociany i charakterystyczna dla wsi kapliczka.
Kopernik, golonka i kocia sierść
Samorządowiec chce, by malowane przystanki pełniły również funkcję turystycznych drogowskazów. Przy drodze krajowej nr 51, na przystanku pod Miłogórzem, artystka uwieczniła Mikołaja Kopernika i logo szlaku kopernikowskiego. Jej wizja astronoma jest niekonwencjonalna: Kopernik siedzi za stołem, przed którym leży golonka i bułki.
Na sąsiednich ścianach widać półki z książkami – zarówno historycznymi tytułami z biblioteki uczonego, jak i współczesnymi, autorstwa Stephena Hawkinga. Między książkami umościł się kot, co jest nawiązaniem do domniemanej sympatii Kopernika do tych zwierząt, na co wskazuje kocia sierść znaleziona w jego księgach.

Mnóstwo aluzji różnych poukrywałam – przyznaje z uśmiechem Małgorzata Wagner. – Mam nadzieję, że analizowanie tego, co namalowałam, umili ludziom czas czekania na autobusy.
Remont, sztuka i nadzieja na szacunek
Proces tworzenia jest wieloetapowy. Podczas gdy malarka rozmawia z mieszkańcami, gminna ekipa remontowo-budowlana naprawia konstrukcję przystanku i czyści ściany, aby farba dobrze się trzymała. Cały proces malowania jednego obiektu trwa około trzech tygodni.
Wójt przyznaje, że odbiera wiele telefonów z gratulacjami, a przystanki zaczynają być postrzegane jako małe dzieła sztuki. Ma też nadzieję, że identyfikacja mieszkańców z piękną przestrzenią uchroni ją przed aktami wandalizmu.
Polecam innym kolegom samorządowcom takie rozwiązanie. Mieszkańcy z taką przestrzenią się identyfikują, więc mam nadzieję, że wandale nie będą tych przystanków niszczyć – dodaje Andrukajtis.
Projekt nie kończy się na przystankach. Zimą Małgorzata Wagner zabierze się za upiększanie szkolnych korytarzy, klas oraz sal spotkań wiejskich.
Na pierwszy rzut pójdą szkoły. Panie dyrektorki już uprzedziłem, wiedzą i są za tym, żeby klasy dla dzieci wyglądały lepiej, były po prostu ładniejsze – zapowiada wójt.
Inicjatywa gminy Lidzbark Warmiński pokazuje, że z odrobiną kreatywności i współpracy z lokalną społecznością, nawet najbardziej codzienna przestrzeń publiczna może stać się powodem do dumy i źródłem artystycznej inspiracji.

Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@bumber.pl