Polska w europejskiej czołówce pszczelarskiej. Mamy drugie miejsce pod względem liczby paszczelich rodzin

Ponad 2,5 miliona rodzin pszczelich i armia ponad 100 tysięcy pszczelarzy – takimi liczbami może pochwalić się Polska, plasując się na drugim miejscu w Unii Europejskiej pod względem wielkości pasiecznej populacji. Dynamiczny rozwój sektora to efekt rosnącej rzeszy młodych entuzjastów oraz systemowego wsparcia finansowego i edukacyjnego.

Drugie miejsce w Europie

Polskie pszczelarstwo ma się doskonale i umacnia swoją pozycję na arenie międzynarodowej.

Jak wynika z danych resortu rolnictwa, nasz kraj jest jednym z niekwestionowanych liderów unijnego sektora.

Pod względem liczby rodzin pszczelich zajmujemy drugie miejsce w UE, tuż po Hiszpanii, dysponując imponującą liczbą ponad 2,5 mln pasiek. W kraju działa już ponad 100 tys. aktywnych pszczelarzy, a ich grono systematycznie się powiększa.

Dzięki dotacjom zachęciliśmy do pszczelarstwa młodych ludzi. W ciągu ostatnich 10 lat w Polsce przybyło 3,5 tys. osób do 35. roku życia, które zajmują się pszczelarstwem. Aktualnie mamy 10 123 młodych pszczelarzy – podkreśla sekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa, Jacek Czerniak.

Kuźnia kadr w Pszczelej Woli

O sile polskiego pszczelarstwa decyduje nie tylko liczba, ale także jakość kształcenia.

Jedyną w Europie szkołą, która od dziesięcioleci łączy tradycję z nowoczesnym kształceniem w tej dziedzinie, jest Technikum Pszczelarskie w Pszczelej Woli. Jej jubileuszowe uroczystości, które odbyły się 11 października, były okazją do podkreślenia kluczowej roli edukacji dla przyszłości sektora.

To duma nie tylko Lubelszczyzny, ale i Polski – mówił podczas obchodów wiceminister Jacek Czerniak. – To jest jedyna szkoła w Polsce i Europie, która łączy tradycję z nowoczesnością. Ma doskonałą kadrę nauczycielską, bazę lokalowo-naukową. Ma wspaniałe tradycje, które dziś są wdrażane w tej jakże trudnej dziedzinie, jaką jest pszczelarstwo.

Szkoła od pokoleń kształci przyszłych pszczelarzy, promując nie tylko samą hodowlę pszczół, ale także wiedzę o ochronie bioróżnorodności oraz prozdrowotnym znaczeniu produktów pszczelich.

Rządowe wsparcie z rekordowym zainteresowaniem

Resort rolnictwa wskazuje, że wspiera rozwój pszczelarstwa w Polsce zarówno poprzez działania edukacyjne, jak i finansowe. Wsparcie w ramach tzw. interwencji pszczelarskich cieszy się ogromną popularnością – korzysta z niego około 40 proc. wszystkich pszczelarzy w kraju.

Kolejna szansa na dofinansowanie nadchodzi już niebawem. Nowy nabór w ramach programu prowadzonego przez Agencję Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa ruszy 24 października i potrwa do 3 grudnia 2025 roku. W jego ramach pszczelarze będą mogli ubiegać się o refundację kosztów zakupu sprzętu, leków do zwalczania warrozy, szkoleń czy analiz jakości miodu.

Ogromne zainteresowanie programem jest najlepszym dowodem na jego potrzebę. W poprzednim naborze dotyczącym 2025 r. wpłynęło ponad 3100 wniosków kwalifikujących się do pomocy, na łączną kwotę 57 mln zł. Początkowy budżet w wysokości 43 mln zł został zwiększony o kolejne 20 mln zł właśnie ze względu na skalę zapotrzebowania.

Promocja miodu i edukacja od najmłodszych lat

Kluczowym elementem strategii jest także promocja polskiego miodu i jego prozdrowotnych właściwości. Szacuje się, że aż 86 proc. krajowej produkcji miodu sprzedawane jest bezpośrednio przez pszczelarzy, co wpisuje się w ideę skracania łańcuchów dostaw i wspierania lokalnych wytwórców.

Edukacja konsumentów zaczyna się już na etapie szkolnym.

Instytut Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych prowadzi w szkołach pogadanki i szkolenia na temat prozdrowotnych właściwości naszego polskiego miodu i produktów pochodnych, takich jak pierzga – przypomina wiceminister Czerniak. – To produkty o właściwościach leczniczych, kosmetycznych i kulinarnych, które zasługują na większą świadomość społeczną.

Wszystko to wskazuje, że polskie pszczelarstwo, wspierane przez młode pokolenie, unikatową edukację i stabilne finansowanie, ma przed sobą świetlaną przyszłość.