44-latek z Raciborza zamordował młodą partnerkę, a potem sam się przynał!

Koszmar rozegrał się za ścianami jednego z mieszkań w samym sercu miasta. 44-letni mieszkaniec Raciborza, w napadzie bestialskiej furii, pozbawił życia swoją 31-letnią partnerkę!
Makabryczna scena, którą odkryli policjanci, przechodzi ludzkie pojęcie. Ciało nieszczęsnej kobiety nosiło ślady potwornego okrucieństwa. Jak możemy donieść, ofiara miała liczne, dotkliwe, świadczące o brutalnym ataku.
Morderca w szoku?
Po dokonaniu tej przerażającej zbrodni, zabójca, ogarnięty poczuciem winy czy może zimną kalkulacją, samodzielnie udał się na komendę policji. Tam, stanąwszy przed zdumionym oficerem dyżurnym, miał wyznać:
To ja to zrobiłem. W moim mieszkaniu leży martwa kobieta.
Funkcjonariusze, niezwłocznie wysłani na miejsce, potwierdzili najgorsze. W mieszkaniu przycupniętym w centrum Raciborza, miejscu, które powinno być ostoją bezpieczeństwa, znaleźli bezładne ciało młodej kobiety. Świadkowie milczą w osłupieniu, a sąsiedzi nie mogą ochłonąć po tym, co się wydarzyło tak blisko nich.
Dlaczego to zrobił?
Tragedia w Raciborzu znów otwiera pytanie o demony, które drzemią za pozornie zwykłymi drzwiami. Co popchnęło 44-letniego mężczyznę do tak potwornego czynu? Co działo się za zamkniętymi drzwiami tego mieszkania? To pytania, na które śledczy muszą teraz znaleźć odpowiedź.
Sprawca jest już w policyjnym areszcie, ale to nie przywróci życia 31-letniej ofierze. Kolejna rodzina pogrążyła się w żałobie z powodu domowej tragedii, która mogła zostać w porę zauważona.
Wstrząśnięci mieszkańcy Raciborza zadają sobie dziś to samo pytanie. Jak to możliwe, że miłość przeradza się w tak śmiertelną nienawiść? Sprawa wstrząsnęła całym miastem i na długo pozostanie czarną kartą w jego historii.
Czytaj więcej
Chcesz, abyśmy opisali Twoją historię albo zajęli się jakimś problemem? Masz ciekawy temat? Napisz do nas. Listy od Internautów już wielokrotnie nas inspirowały, a na ich podstawie powstały liczne teksty. Wiele listów publikujemy w całości. Napisz do Nas: portal@bumber.pl